|
Czas leci, a nasze pręgowane maluchy z miotu „O” rozkwitają z każdym dniem! Ostatnio zrobiliśmy małą sesję zdjęciową w ogrodzie, żeby uwiecznić te radosne i beztroskie chwile.
W Biesy i Czady najważniejsze jest dla nas naturalne, domowe wychowanie. Szczenięta mają do dyspozycji bezpieczną przestrzeń, w której mogą do woli biegać, bawić się i po prostu być szczęśliwymi psami. Od szalonych pogoni za pomarańczową piłką po słodkie drzemki z wyciągniętymi łapkami na trawie – każdy ich dzień to budowanie pewności siebie i zrównoważonego charakteru. Zapraszamy do obejrzenia najnowszej galerii!
0 Komentarze
Czas pędzi nieubłaganie, a nasze maluchy z Miotu „O” skończyły właśnie cztery tygodnie! Patrząc na te tłuściutkie, urocze wałeczki, aż trudno uwierzyć, że w przyszłości wyrosną z nich smukłe, aerodynamiczne charty. Na razie Orlik, Opołonek, Otryt i Okrąglik skupiają się głównie na napełnianiu brzuszków, choć z każdym dniem stają się coraz bardziej aktywnymi i ciekawskimi odkrywcami. Czwarty tydzień to przełomowy moment w życiu szczeniąt. Chłopcy stają się coraz bardziej świadomi otoczenia, zaczynają ze sobą niezdarnie figlować i powoli ujawniają swoje unikalne charaktery. To dla nas bardzo intensywny, ale i wspaniały czas obserwacji. Zgodnie z filozofią naszej hodowli, maluchy dorastają w samym centrum naszego domu, uczestniczą w naszej codzienności, od pierwszych dni chłoną domowe dźwięki, zapachy i uczą się bliskości z człowiekiem. Taka staranna, naturalna socjalizacja to dla nas absolutny fundament – dzięki niej szczenięta opuszczają gniazdo jako zrównoważone, odważne i ufne psy, gotowe na nowe wyzwania. Zapraszamy do obejrzenia najnowszej galerii naszych chłopaków. Każdy z nich rośnie wspaniale, a ich krągłości są najlepszym dowodem na to, że apetyt im dopisuje. Zanim zaczną biegać za wabikiem czy frisbee możemy do woli rozczulać się nad tymi słodkimi, pulchnymi brzuszkami! Przypominamy, że przyjmujemy rezerwacje. Jeśli marzy Wam się taki bieszczadzki pączek na kanapie i szukacie wspaniałego, rodzinnego towarzysza o zrównoważonej psychice, zapraszamy do bezpośredniego kontaktu.
Z przyjemnością opowiemy więcej o chłopakach. Ani się obejrzeliśmy, a nasze maluchy z miotu „O” (Emandoria DISCO BOY x POŁONINA WETLIŃSKA Biesy i Czady) skończyły właśnie 10 dni! Chłopcy rosną jak na drożdżach, pięknie przybierają na wadze, a ich umaszczenia z każdym dniem stają się coraz bardziej wyraziste. Mama Inka dba o nich z niesamowitą czułością. Zbliżamy się do magicznego momentu otwierania oczu, dlatego to idealny czas, aby oficjalnie przedstawić naszą fantastyczną czwórkę. Przydomek naszej hodowli zobowiązuje, dlatego imiona chłopców to hołd dla naszych ukochanych, dzikich i przepięknych Bieszczad. Poznajcie ich z imienia: ⛰️ OTRYT Biesy i Czady Imię zaczerpnięte od Otrytu – jednego z najdłuższych, najbardziej dzikich i zalesionych pasm górskich w Bieszczadach. To symbol siły, spokoju i tajemniczości. Wierzymy, że nasz Otryt wyrośnie na psa o wspaniałym, zrównoważonym i dumnym charakterze. ⛰️ OPOŁONEK Biesy i Czady Nazwany na cześć szczytu w Bieszczadach Zachodnich, który jest jednocześnie najdalej na południe wysuniętym punktem Polski! To miejsce wyjątkowe i unikalne w skali całego kraju – dokładnie tak, jak wyjątkowy od pierwszych dni jest nasz Opołonek. ⛰️ OKRĄGLIK Biesy i Czady Okrąglik to malowniczy szczyt położony w głównym paśmie granicznym Bieszczad, z którego roztaczają się zapierające dech w piersiach widoki. To imię pasuje do pieska, który wniesie w życie swoich przyszłych właścicieli mnóstwo zachwytu i pięknych, wspólnych perspektyw. 🦅 ORLIK Biesy i Czady W tym imieniu zamknęliśmy prawdziwego ducha gór. Nawiązuje ono do orlika krzykliwego – dumnego i majestatycznego ptaka, który jest niekwestionowanym królem bieszczadzkiego nieba. Orlik to symbol wolności, elegancji i wiatru, który każdy chart kocha najbardziej. Wszyscy czterej chłopcy rozwijają się wspaniale. Przypominamy, że przyjmujemy rezerwacje na maluchy. Osoby marzące o własnym whippecie z tego wyjątkowego skojarzenia zapraszamy do kontaktu!
Z ogromną radością i wzruszeniem ogłaszamy, że wyczekiwany miot „O” jest już oficjalnie na świecie!
W nocy z soboty na niedzielę (19 kwietnia) nasza wspaniała Połonina Wetlińska wydała na świat cztery silne, zdrowe i przepięknie umaszczone szczenięta. Tym razem natura sprawiła nam niespodziankę – powitaliśmy w naszej hodowli samych panów! Wszyscy czterej chłopcy czują się doskonale, mają wspaniały apetyt i z każdą godziną rosną w siłę. Ich mama spisała się na medal i opiekuje się maluchami z niezwykłą czułością i oddaniem. Ponieważ nasza hodowla nierozerwalnie łączy się z miłością do gór, chłopaki otrzymali dumnie brzmiące, bieszczadzkie imiona. Przedstawiamy naszą "wielką czwórkę":
Rozpoczynamy teraz najpiękniejszy (i najbardziej nieprzespany!) czas odchowu i wczesnej socjalizacji. Osoby zainteresowane rezerwacją piesków z tego wyjątkowego skojarzenia, zapraszamy do kontaktu telefonicznego lub mailowego. Wczoraj musieliśmy pożegnać naszą ukochaną Zarikę – wyżła weimarskiego, który przez lata wnosił do naszego domu ogrom miłości i radości.
Zarika była naprawdę dobrym psem. Kochała wszystkich ludzi bez wyjątku, a jej miłość do jedzenia była wręcz legendarna! Miała u nas wspaniałe, pełne ciepła „żyćko”. Jednak w październiku ubiegłego roku odeszła jej mama, Watra. Widocznie bez niej po prostu się nie dało – więź, która je łączyła, okazała się silniejsza niż wszystko inne. Wraz z odejściem Zariki zamknął się w naszym domu pewien rozdział i od teraz tupią u nas łapki samych whippetów. Dziękujemy Ci, Zariko, za każdy wspólny dzień. Wierzymy, że znów biegasz razem z Watrą po wiecznie zielonych łąkach. Na zawsze pozostaniecie w naszych sercach |
ARCHIVES/
|