SOLINA Biesy i Czady
SOLINA – Odeszła tak, jak żyła. W biegu.
(03.04.2018 – 27.03.2025)
Przerwany Bieg To wydarzyło się zdecydowanie za wcześnie. Ból jest wciąż świeży, a szok nie mija. Solina odeszła w ułamku sekundy, na łące pod naszym domem. W pełnym biegu, z wiatrem w uszach, robiąc to, co kochała najbardziej. Los bywa okrutnie ironiczny – zaledwie dwa tygodnie wcześniej przeszła kompleksowe badania profilaktyczne. Była zdrowa, silna, w kwiecie wieku. Nic nie zapowiadało pożegnania. Zgasła nagle, jak zdmuchnięta świeczka, zostawiając nas zdruzgotanych.
Głos, który zamilkł W domu zrobiło się przeraźliwie cicho. Solina była najbardziej "rozgadanym" zwierzęciem w naszym stadzie. Będzie nam brakować jej słynnych monologów w "dialekcie górskich trolli" (Gula-ula-la-la!), którymi komentowała rzeczywistość. Była wszędobylska, ciekawska i zawsze musiała dorzucić swoje trzy grosze.
Bieszczadzki Urwis, nie Salonowa Dama Była whippetem, który łamał stereotypy. Kołdry? Nie, dziękuję. Solina wolała wolność. Zamiast pachnieć perfumami, wolała "panierować się" w błocie lub czymś o wątpliwym zapachu. Była naszym wiejskim urwisem z paszczą pełną korzonków wykopanych w ogrodzie. Jako jedyny nasz whippet kochała wodę i pływała w Solinie – dumnie nosząc imię, które ją do tego zobowiązywało. Nie miała w sobie cienia agresji czy dominacji; często "dostawała po głowie" za swoje zwariowane pomysły.
Biegaj wolna, Solinko. Mamy nadzieję, że tam, gdzie jesteś, łąki nie mają końca.
(03.04.2018 – 27.03.2025)
Przerwany Bieg To wydarzyło się zdecydowanie za wcześnie. Ból jest wciąż świeży, a szok nie mija. Solina odeszła w ułamku sekundy, na łące pod naszym domem. W pełnym biegu, z wiatrem w uszach, robiąc to, co kochała najbardziej. Los bywa okrutnie ironiczny – zaledwie dwa tygodnie wcześniej przeszła kompleksowe badania profilaktyczne. Była zdrowa, silna, w kwiecie wieku. Nic nie zapowiadało pożegnania. Zgasła nagle, jak zdmuchnięta świeczka, zostawiając nas zdruzgotanych.
Głos, który zamilkł W domu zrobiło się przeraźliwie cicho. Solina była najbardziej "rozgadanym" zwierzęciem w naszym stadzie. Będzie nam brakować jej słynnych monologów w "dialekcie górskich trolli" (Gula-ula-la-la!), którymi komentowała rzeczywistość. Była wszędobylska, ciekawska i zawsze musiała dorzucić swoje trzy grosze.
Bieszczadzki Urwis, nie Salonowa Dama Była whippetem, który łamał stereotypy. Kołdry? Nie, dziękuję. Solina wolała wolność. Zamiast pachnieć perfumami, wolała "panierować się" w błocie lub czymś o wątpliwym zapachu. Była naszym wiejskim urwisem z paszczą pełną korzonków wykopanych w ogrodzie. Jako jedyny nasz whippet kochała wodę i pływała w Solinie – dumnie nosząc imię, które ją do tego zobowiązywało. Nie miała w sobie cienia agresji czy dominacji; często "dostawała po głowie" za swoje zwariowane pomysły.
Biegaj wolna, Solinko. Mamy nadzieję, że tam, gdzie jesteś, łąki nie mają końca.
METRYKA (Archiwum)
Tytuły:
Tytuły:
- Młodzieżowy Champion Polski (Pl Junior Champion)
- BIS Junior III (Rzeszów)
- BOG I (Best of Group – Lokata 1!)
- Zwycięzca Młodzieży, Najlepszy Junior (BOB Junior)
- Ojciec: SK JCh, SK Ch – London's Fog FALLING STAR
- Matka: PL JCh, FCI CE Junior Winner – Azarin CAILLOU
- Serce: Czyste / Zdrowe (2021, 2025)















